Bieszczady

- blog bieszczadzki

Wycieczka do Beniowej (cz.2)

Mon, Jun 22, 2009

Różności

Po zapoznaniu się z wartymi obejrzenia obiektami w Bukowcu, o czym pisałem w poprzednim wpisie, możemy ruszać w kierunku Beniowej. Po kilkudziesięciu metrach natrafimy na rozgałęzienie dróg, wybieramy tą po lewej i dziarskim krokiem posuwamy się do przodu, pokonując niewielkie wzniesienie. Spostrzegawczy turysta na pewno dostrzeże po prawej stronie, w lesie, przydrożny krzyż – kolejną pamiątkę po dawnych czasach.

Po pokonaniu wzniesienia i wyjściu z lasu naszym oczom ukaże się kolejny sielski obrazek, z pagórkami pokrytymi zielonymi łąkami. Po lewej teren się obniża, aby osiągnąć dolinkę Sanu. Po drugiej stronie granicy widać cywilizację w postaci linii kolejowej. Nietrudno również natknąć się w trakcie wycieczki na pociąg. Można pomachać Ukraińcom ;)

Po prawej stronie będzie tam towarzyszył widok Bieszczadzkich szczytów. Doskonale widoczny jest Halicz, Rozsypaniec, czy też Kińczyk Bukowski.

Warto zwrócić uwagę na relikt zimnej wojny w postaci wieżyczki strażniczej po ukraińskiej stronie.

Pokonujemy strumyczek i wchodzimy na niewielkie wzniesienie – jesteśmy u celu. Po lewej stronie wśród drzew znajdują się pozostałości cerkwi oraz cmentarza. Teren jest ogrodzony oraz opisany, można się zapoznać z historią tego miejsca. Spacer pośród opuszczonych mogił tonących w zieleni nasuwa przemyślenia o nieuchronności przemijania…

Warto zwrócić uwagę również na wspaniałą, kilkusetletnią lipę, samotnie stojącą na zdziczałej łące – pod jej konarami można znaleźć cień i schronienie.

Nasza wycieczka w tym miejscu dobiega końca, ale to nie koniec szlaku. Można kontynuować marsz na południe, ku terenom wsi Sianki oraz źródłom Sanu. Ale to już temat na kiedy indziej.

Post napisany przez: Nadszyszkownik

1 komentarzy tego postu

  1. hpekdrm napisal:

    Zarośnięte olchą pola dawnej wsi
    Kto je orał kto je zasiał
    Nie pamięta nikt
    Skrzypią martwe świerki
    To drewniany płacz
    Świat się kończy w Sokolikach
    Dalej tylko las

Dodaj komentarz