Nasze pierwsze wejście na Rawki do dziś z małżonką pamiętamy i wspominamy. Głównie dlatego, że szlak dał nam niezły wycisk Podejście dla nas było sporą katorgą – wiadomo, mieszczuchy, robota za biurkiem robi swoje. Podchodziliśmy od Przełęczy Wyżniańskiej, mniej więcej połowa długości szlaku to spacerek po płaskim terenie. Potem wchodzimy w las, z początku też [...]
Czytaj dalej...
Friday, March 20, 2009
6 komentarzy