Bieszczady

- blog bieszczadzki

Magia Bieszczadów

Tue, Jan 20, 2009

Różności

Mogło by się wydawać, że Bieszczady to takie same góry jak inne. Przecież czy to w Tatrach, czy to w Beskidach również są piękne widoki. Co zatem powoduje, że jest to tak wyjątkowe i magiczne miejsce ? Oczywiście dla każdego może to być co innego. Poniżej postaram się Wam przedstawić, czym jest ta wyjątkowość dla mnie.

Bieszczady są rejonem silnie dotkniętym przez historię, i to niestety w tragicznym znaczeniu tego powiedzenia. Akcja “Wisła” z drugiej połowy lat 40-tych ubiegłego wieku na zawsze zmieniła charakter tych gór. Po wysiedleniu niemalże całej ludności władzę w Bieszczadach na wiele lat objęła w niepodzielne władanie przyroda. Potem powoli góry się zaludniały, a ludzi którzy tu się osiedlali można porównać do osadników Dzikiego Zachodu. Z czasem zaczęli również przybywać turyści, głównie studenci, którzy stali się następnie piewcami piękna Bieszczadów, budując (po części zapewnie nieświadomie) ich magiczną otoczkę.

Dzisiaj, kiedy przemierzam bieszczadzkie drogi i leśne dukty, czuję że jestem w wyjątkowym miejscu. W tym miejscu wyraźnie odczuwam oddech historii. Niegdyś ruchliwe ścieżki dziś są puste. Kępy krzaków, które mijam, mogą skrywać pozostałości dawnych zabudowań. W wielu miejscach widzę zdziczałe drzewka owocowe, świadczące o tym, iż kiedyś żyli tu ludzie. Z jabłoni, na którą spoglądam, kilkadziesiąt lat temu jakieś dziecko zrywało owoc, aby następnie przysiąść na brzegu potoku i odpocząć. Czasem przysiadam i ja, zatapiając się w myślach. Coś mi każe wyobrazić sobie w myślach obraz tej okolicy sprzed 60 lat. Myślami tkwię w przeszłych czasach, a ciałem w rzeczywistości. Widzę wiejskie zagrody, krzątających się ludzi zajętych swoimi codziennymi obowiązkami. Nieco dalej widzę drewnianą cerkiew i niewielki cmentarzyk. Spoglądając w tą stronę na chwilę wracam do rzeczywistości. Teraz w tym miejscu spostrzegam jedynie drzewa i wysoką trawę. Udaję się w tym kierunku, odkrywam resztki podmurówki dawnej świątynii. Z wysokiej trawy wyglądają jedyne ocalałe pomniki nagrobne, zmurszałe, zapomniane. Czasem udaje się nawet odczytać imię pochowanej tu osoby i datę śmierci. Wokół panuje zupełna cisza, przerywana tylko powiewami wiatru smugającymi liście na drzewach i wywołującym szum trawy.

Wszystko przeminie, ale magia Bieszczadów na pewno nie.

Post napisany przez: Nadszyszkownik

4 komentarzy tego postu

  1. Mateusz napisal:

    Aż szkoda, że nie rzucają się w oczy nigdzie albumy ze zdjęciami z tamtego czasu. Opowieści przewodników robią wrażenie, obejrzenie na własne oczy śladów po wioskach również pozwala wczuć się w tą atmosferę. Nie wszystko jednak da się tak łatwo wyobrazić – sam nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak wyglądałby ten teren, gdyby był tak zaludniony, jak miało to miejsce przed wojną.

  2. ikroopka napisal:

    Mam nadzieję, że jeszcze ‘przez chwilę’ zachowają Bieszczady swój urok polegający między innymi na tym, że nie ma tu przypadkowych turystów, albo raczej – jest ich mało.
    … bo osiadłych-przyjezdnych coraz więcej; z jednej strony to cieszy, bo ktoś tu inwestuje, z drugiej martwi, bo za inwestycjami idzie komercja, która niszczy dzikość bieszczadzką, czyli urok Bieszczad/ów;
    i tak źle, i tak niedobrze;(
    pozdrawiam, ikroopka;)

  3. Piotr napisal:

    Jak wszyscy wiecie Bieszczad traci powoli swój dawny urok.Dla mnie pozostała jeszcze piękna i prawie pusta zachodnia część .W miaro pusto jest na granicznym od przełęczy Łupkowskiej do Kremenarosa.Proszę tylko ,żeby jednak nie wypalił pomysł stacji narciarskiej na Jaśle.

  4. jola napisal:

    Kocham Bieszczady spędzam tam każdą wolną chwile wypady na 2 – 3 dni mimo że mieszkam w warszawie .Góry owiane tajemnicą , na każdym kroku czujesz i znajdujesz tu dramatyczną historie mieszkająch kiedyś tu ludzi Stare mogiły, połamane krzyże,rujny cerkwi ,dzikie sady…….To moje są , to moje Bieszczady no i zespół KSU

Dodaj komentarz