Bieszczady

- blog bieszczadzki

Hotel Górski w Ustrzykach Górnych

Thu, Jan 15, 2009

Noclegi

Kolejny hotel PTTK, położony w samym sercu Bieszczadów. Niestety, lokalizacja to w zasadzie jedyna zaleta tego hotelu. Obiekt posiada podobno 3*, ale niech to nikogo nie zmyli. Oczekiwanie tutaj standardu, jakiego można się spodziewać po 3*, to jak wypatrywanie śniegu w lipcu. To co zbliża ten hotel do innych hoteli 3*, to tylko cena.

Hotel wymaga generalnego remontu, począwszy od elewacji, aż po wnętrze pokoi. O ile wygląd zewnętrzny nie wpływa w jakiś sposób na komfort wypoczynku, to warunki, jakie czekają na turystę w pokojach hotelowych, są już mocno przygnębiające.

Lista zarzutów jest tak długa, jak wielka obwodnica bieszczadzka, więc nie ma sensu ich punktowanie. Skupię się na tym, co jest najbardziej widoczne. Po pierwsze same pokoje sprawiają wrażenie klaustrofobicznych. W dodatku są ciemne, a to przez głębokie osadzenie okna w lukarnie. Wyposażenie typu krzesła, łóżko, skrzypiące jak 200 letnia szafa., przez co sen jest bardzo zakłócony. Sama pościel też bardzo wysłużona, i jakaś taka cuchnąca wilgocią.

Łazienka swoim wyglądem nie zachęca do kąpieli pod prysznicem. Białe kafelki, sporo popękanych, do tego czarne fugi. Nie wiem, czy ich kolor wynika z brudu, czy po prostu z czasem się tak zmienił. Muszla klozetowa przecieka, cały czas mieliśmy małą powódź w łazience. Deska na muszli porysowana, jakby przetarta. Wejście pod prysznic obarczone pewnym ryzykiem, a to ze względu na podejrzany osad (może grzyb ?) na brodziku, czy też może to rdza. W każdym razie nie dało się tego usunąć, kąpiele braliśmy zatem w klapkach. Drzwiczki prysznica w takim stanie, że aż strach się do nich dotykać, a nuż wypadną z zawiasów…

Jako tako wygląda restauracja, jednak zwyczaje tam panujące są skandaliczne. Otóż pewnego dnia w porze śniadania okazało się, że na sali zabrakło miejsc. Przyczyną okazała się grupa młodzieży, mieszkająca poza hotelem, która miała zarezerwowaną połowę sali ! Skutek tego był taki, że goście hotelowi musieli albo przysiadać się do innych stolików (np. po 6 osób przy stoliku 4 osobowym), lub też po prostu poczekać czy też wręcz zrezygnować ze śniadania. Dodam tylko, że przy rezerwacji nie ma możliwości zrezygnowania ze śniadania. Próba wyjaśnienia obsłudze restauracji, iż taka sytuacja jest nie do przyjęcia, zakończyła się małą pyskówką.

Podsumowując, jeden z najgorszych hoteli w Polsce, biorąc pod uwagę przyznany standard, jak również relację ceny do jakości. Zdecydowanie nie polecam, chyba że naprawdę nie można już znaleźć noclegu gdzie indziej.

,

Post napisany przez: Nadszyszkownik

17 komentarzy tego postu

  1. Mateusz napisal:

    W samym hotelu nie byłem, ale na campingu tuż obok tak. Camping jak camping – ważne, że są toalety, dostęp do gniazdka i prysznice – mniejsza już o jakość, w końcu co to za radość z wyjazdu w Bieszczady dla luksusu?

  2. Nadszyszkownik napisal:

    Zgadza się, że w Biesy nie jedzie się dla luksusów. W tym jednak przypadku nie chodzi o luksusy, a o zwykłą rzetelność w prowadzeniu biznesu (o ile taka istnieje w naszym kraju), o rażącą dysproporcję pomiędzy ofertą a jej ceną. Innymi słowy, ja i moja rodzina mamy poczucie że zostaliśmy wzorcowo “wy……ni”.

  3. Marek napisal:

    Jak bym czytał swoje przeżycia . Za udko od kurczaka zapłaciłem 30 zł !!!!!!!!!!!! Jedyny plus – to lokalizacja , ale mam nadzieje że już niedługo powstaną inne fajne miejsca noclegowe w Ustrzykach

  4. dre36 napisal:

    Nowe miejsca w Ustrzykach nie powstaną bo Ustrzyki są na terenie BdPN i nie ma tam możliwości budowy. W każdym razie dla normalnego człowieka ;-)

    Co do jakości czy raczej jej braku – nie ma przypadkiem jakiejś organizacji/urzędu któremu można zgłosić tak zły stan hotelu? Ktoś przyznaje przecież kategoryzację, więc może warto zgłaszać im takie rzeczy? Jakby więcej osób to zgłosiło to może zmieniliby kategorię na 1* albo w ogóle zabrali gwiazdki albo przynajmniej zaczęli jakieś kontrole…

  5. Michał napisal:

    Rzeczywiście, hotel wymaga remontu. W tym standardzie jaki oferuje, cenę 120 zł za nocleg uznać należy za wygórowaną, zwłaszcza jeśli porówna się ją z ofertami prywatnych pensjonatów. Nie przesadzałbym jednak ze złymi opiniami. Ciepła woda jest, łazienka była wymyta do czysta (choć zużyta – kafelki popękane, w niektórych miejscach czarne fugi)), pokój umeblowany w stylu późnego PRLu (jak w skansenie) Co do wyżywienia – nie można narzekać, zwłaszcza śniadania (w formie szwedzkiego stołu) obfite i smaczne.
    Hotel jest kapitalnie położony, na przecięciu głównych szlaków turystycznych. Dostaliśmy z narzeczoną pokój ze pięknym widokiem na połoninę Caryńską.
    Jeśli ktoś myśli o krótkim pobycie w Ustrzykach G. hotel spełni jego wymagania.

  6. Aga napisal:

    Właśnie wróciłam ze świątecznego wypoczynku w Hotelu Górskim.
    Pokój moim zdaniem wymaga odnowienia i nowych mebli, łazienka była w porządku,miała w miarę nowe,miło kolorowe, zupełnie niezniszczone kafelki,taką samą terakotę, była czysta i funkcjonalna.
    Minusem były chwilowe wyłączenia ciepłej wody i ogrzewania i trochę udziwnione ogrzewanie łazienki,ale w sumie nie zmarzłam.
    Basen w porządku, sauna też.
    Internet wystarczający do przeglądania stronek.
    Ogromnym plusem było jedzonko…naprawdę pyszne, starannie przygotowane, urozmaicone i bardzo dużo…no i miła obsługa.

  7. jan napisal:

    czytam czytam i nie wierzę…..Gdzie ta Pani Aga była?? Hotel jest jak na 3* OKROPNY! tapety odłażą, łazienki przeciętne, brak windy,TV raz działą raz nie, Obsługa ?? średnia i nie fachowa a co do kuchni……. to zadałem sobei trud i coś ustaliłem; przez trzy dni jedzenie owszem dobre i starannie podane,(chyba przez kelnera)po tem jedzenie się zmienia, jest jałowe byle jak serwoewane Była (chyba nie kelnerka)trzy dni jest szef i jest ok potem kucharka. Sprawdziłem osobiście… poprosiłem o przepis a bograczówkę (dostałem od dwóch PAŃ już podpitych za pól litra!Recepcja…w miare fachowa ale bezradna Nie wie czemu nie m TV i Ciepłej wody

  8. jan napisal:

    Rewelacja to nie jest!!! Tez byłem, tylko na sylwestrze; moja opinia.. 3* tylko nie wiem za co??? Fakt jedzenie w miarę dobre, teraz wiem czemu dwa dni było smaczne a dwa dni takie sobie. Co do zabawy Sylwestrowej.. Bo Balem nie można tego nazwać siedzieliśmy na małej sali (restauracyjnej chyba na 7o osób)PONAD 100 OSÓB w scisku.Tańce odbywały się na (holu) obok recepcji Tez w ścisku. Atrakcje …….w ofercie dobre, pozatym nic więcej!! A co do łazienki i ciepłej wody to proponuję aby Ktoś z WŁADZ PTTK przespał się i sam ocenił

  9. Aga napisal:

    Ależ Panie Janie…byłam całkiem obiektywna…
    napisałam, że pokój wymaga odnowienia i nowych mebli…bo wymaga…
    w łazience jest udziwniony sposób ogrzewania, ale już wiem jak działa…
    TV działało cały czas,net też…
    Tam po prostu wiele zależy od położenia pokoju…
    A jedzenie przez 4,5 dnia pobytu było naprawdę pyszne, różnorodne
    i dużo.
    I nie zadawaliśmy sobie trudu sprawdzać przyczyn niedociągnięć,
    tylko po prostu wypoczywaliśmy w pięknych Bieszczadach.
    Nie wiem, może pobyt świąteczny jakoś różni się od sylwestrowego…
    Niestety w Bieszczadach nie ma Hotelu Gołębiewski…
    ale może to nie jest nawet takie złe…
    a zresztą takiego standardu nie oczekiwaliśmy.
    Przepraszam za maleńką złośliwość i pozdrawiam serdecznie…

  10. ola napisal:

    [Komentarz usunięty - więcej szczegółów kilka wpisów niżej]

  11. Aga napisal:

    W takim razie niezadowolonym polecam Arłamów…byłam też na świątecznym pobycie więc mam porównanie…wszystko elegancko, pokoiki jak marzenie, łazienki…mmmm!…
    Jedzonko podane wykwintnie…w zasadzie, bo jak już się czepiać to uważam, że najpierw podaje się je kobiecie…ale co tam!
    a jego żenująco mała ilość to oczywiście tylko marginalny minus…hehe!
    No i oczywiście wszystko za stosowną cenę…
    Chyba nikt z Was nie oczekiwał luksusów w cenie za jaką oferował pobyt Hotel Górski – byłoby to nieco dziwne.
    Ja mając porównanie nie oczekiwałam…
    Myślę, że ważniejsza w czasie takiego pobytu jest atmosfera , chociaż odrobina optymizmu, a nie spędzanie czasu na wyszukiwaniu minusów i sponsorowanie sobie nerwów z tego powodu…i tego wszystkim życzę w czasie odpoczynku w pięknych Bieszczadach.
    A w końcu każdy mamy wybór…nikt nie musi tam wracać…
    Pozdrawiam

  12. Aga napisal:

    Droga Pani Elu…a to są moje odczucia, do których wyrażenia również mam prawo.I oczywiście nie jestem kierownikiem Hotelu Górskiego :) , byłam tam po prostu gościem.

    A prawdę mówiąc nie stawiałabym w równym szeregu jako kontroferty dla Hotelu Górskiego, Arłamowa z Hotelem Muczne, bo zbyt różnią się od siebie…

    A że ktoś nie będzie wracać w miejsce, które mu się nie podoba ?
    przecież to oczywiste…też bym tak zrobiła.

    Zastanowiłabym się też, czy sposób obsługi gości nie jest w jakiś sposób generowany przez zachowanie tychże gości?
    Mnie traktowano i uprzejmie i uczynnie i załatwiłam wszystko na czym mi zależało,
    a rzeczywiście kilka spraw trzeba było hm…dograć…i wszystko było OK.

    I to wszystko co mam do powiedzenia w tym temacie.
    Pozdrawiam.

  13. admin napisal:

    Jak być może zauważyły niektóre osoby śledzące tą dyskusję, kilka komentarzy zostało usuniętych. Nie będę tolerował prób wpływania na dyskusję oraz na jej wydźwięk przez osoby piszące pod różnymi nickami, choć w istocie jest to nadal ta sama, jedna osoba. O udział w “spisku” podejrzana jest jeszcze jedna osoba, która zabrała głos w tej dyskusji – komentarz(e) nie zostały jednak usunięte, gdyż w tym przypadku nie mam 99,9% pewności – sytuacja jednak będzie monitorowana.

    Bardzo proszę o niestosowanie takich sztuczek.

  14. Ela napisal:

    Oto kilka moich uwag co do pobytu w tym hotelu…Byłam tam niedawno. Miałam pokój 1-osobowy, wykupiony pakiet 7-dniowy. Jeżdżę w Bieszczady od 1993 roku,ale po raz pierwszy spałam w tym hotelu. Nigdy więcej nie powtórzę tego błędu. To nie jest hotel 3*, to po prostu jakiś relikt przeszłości. Lata temu, w 1994 roku zwiedziłam ten hotel. I wiecie co? Tam się nic nie zmieniło od tego czasu!Wystrój, meble gierkowskie. Ceny za nocleg są wygórowane. Zauważyłam, że niektórzy goście hotelowi po zejściu z gór i spożyciu obiadokolacji szli na basen, przed wejściem nie korzystając nawet z prysznica. Chyba basen traktowali jak własną wannę. Brrr…O przestrzeganiu ciszy nocnej nie było mowy…szaleli tak młodzi, jak i Ci starsi…Jedzenie?-co kto woli. Mnie nie smakowało, mało co skorzystałam. W Bieszczady będę jeździć zawsze, to moje ukochane miejsce, ale w hotelu już nie zagoszczę. Trzeba się samemu tam wybrać, przekonać czy za tę kwotę to jest właśnie to, czego szukałam/em.

  15. Włodek napisal:

    Hotel faktycznie wymaga”świeżego oddechu”,lecz klimat jaki w nim panuje jest nie spotykany.Jeżdzimy w Bieszczady(jest nas 15-tu kolegów)siedemnaście lat,od samego początku zatrzymujemy się w Górskim(mamy nawet “swoje”pokoje),to my tworzymy atmosferę w tym miejscu i to od nas(czyt.gości hotelowych)zależy jak będziemy się tam czuli.Kierownictrwo(Ania i Józek.pozdrawiam)pozwala gościom na stworzenie własnego klimatu i nie narzucają własnego sposobu i stylu w trakcie pobytu.Nie wyobrażam sobie luksusu w tym miejscu,przecież to są Bieszczady! Ps.Pieszczochom polecam ośrodek nafty i gazu w Czarnej(pełen luksus)Pozdrawiam wszystkich bieszczadników i do zobaczenia na szlakach.Cześć.

  16. Andrew napisal:

    SZOK! Nie polece nigdy wiecej tego Hotelu!Nikomu! to wstyd i wielkie nieporozumienie!Bywalem tam wiele razy i wiele lat temu.Zawsze byla to dla mnie oaza spokoju, miejsce dla odpoczynku po odwiedzeniu miejsc , ktore sa dla mnie wspanialymi wspomnieniami.Ostatnio we wrzesniu bylem ze znajomymi Irlandczykami.Najadlem sie tylko wstydu…a tyle im opowiadalem o tym miejscu..wiedzialem , ze w tym hotelu zawsze mozna bylo smacznie zjesc i wypoczac.Tym razem jednak…wejscie do RESTAURACJI!. Pytam co zjemy , a Kelner podaje kazdemu Menu….po czwartej probie zamowienia czegos z karty ..rezygnujemy..nie bylo niczego co widnialo w karcie…!!!.Gdy zwrocilem uwage kelnerowi, ze to chyba cos nie tak…on tylko wzruszyl ramionami i polecil inne miejsce gdzie mozna cos zjesc..!Cale szczescie ze znam jeszcze inne miejsca .Zawsze uwazalem ten Hotel jak Bieszczadzki “Hilton”..chyba czas na zmiany droga Dyrekcjo!W Bieszczady jezdze od kiedy skonczylem 6 lat..a moj dziadek urodzil sie w Skorodnem (1907 r.)…Caly pobyt ze znajomymi byl cudowny..ale trudno bedzie mi zapomniec “HOTEL GORSKI” w Ustrzykach Gornych……..

  17. Iza napisal:

    Brak stosownych słów żeby skomentować SKANDAL ! to mało . Wiem to cudowne Bieszczady ale hotel to kompletna klęska . nie chodzi o wystrój i zdewastowane pomieszczenia wszak to Bieszczady ale sposób traktowania turystów którzxy po najczęściej całodziennych górskich wycieczkach sazmęczeni i już jesienią często ZMARZNIĘCI bo temperatura to w hoteli jest jak w CHŁODNI kaloryfrey LODOWATE .Ludzie za co my pLacimy ???????? i to nwace nie mało SKANDAL! Kto się tam wybiera niech koniecznie weźmie ogrzewanie ze sobą

Dodaj komentarz